Poczytaj i poćwicz:
PROWOKACJE JAK TORNADO
czyli słów kilka o panowaniu nad sobą lub uległości...

Komunikowanie się jest najbardziej zewnętrzną formą wyrażania siebie, taką która pomaga nam się nawzajem zrozumieć, podzielić się sobą, lub po prostu nawzajem towarzyszyć. Niemałą siłę w relacji ma również język niewerbalny. W codzienności zarówno jeden jak i drugi sposób nawiązywania kontaktu przysparza nam niemało problemów. Ktoś może np. po ważnym spotkaniu w pracy podejść do ciebie i zapytać sugerująco : Zachowywałaś się dziś jakbyś ze mną flirtowała? Jakieś może być nasze zaskoczenie kiedy nie planujemy takiego przekazu swoim ciałem a tu proszę, nie wiadomo jak i nie wiadomo kiedy poszedł komunikat do odbiorcy prawie jednoznacznie. Inne nieporozumienia budzące niemniej frustracji pojawiają się kiedy np. chcemy powiedzieć o naszej złości a z ust naszych wychodzi jakiś bełkot w stylu żalu i pretensji. Wtedy trudno to wszystko odkręcać i układać na nowo, bo słowa mają moc zarówno pozytywną jak i negatywną. Umieją też skutecznie niszczyć, nawet jeśli świadomie nie mamy takiego celu. Dlatego świadomość siebie jest niezwykle ważnym elementem naszego życia i warto w nią inwestować. Pamiętam jak testowałam w praktyce niektóre ćwiczenia z komunikacji np. odczytywanie cudzych potrzeb. Kiedyś miałam taką śmieszną prozaiczną sytuację pod Manufakturą kiedy to rowerzysta jechał swoim pasem i brutalnie domagał się, by mu zrobić miejsce przejazdowe. Ja tymczasem szłam sobie beztrosko po chodniku, nie widząc, że jest to pas pieszych i rowerzystów jednocześnie. Nagle usłyszałam zza swoich pleców taki dziwaczny komunikat w stylu: „Co za kretynka!” a wystarczyło powiedzieć „uwaga!” lub uwaga rower!”. Rowerzysta chciał bym mu zrobiła miejsce, ale słabo mu to wyszło. Ten pierwszy tekst najpierw mnie „zagotował” w środku, poczułam istne tornado emocji. Trochę wstyd się przyznać, ale od razu sobie pomyślałam ”palancie co chcesz ode mnie!”, ale za chwile zastanowiłam się i przetłumaczyłam sobie komunikat w głowie: „ aha on chciał, żebym zeszła z drogi i tylko o to chodziło, i nie umiał tego zrobić przyzwoicie”. Cóż kiedy przekonstruowałam sobie ów komunikat to nagle ciśnienie ze mnie zeszło i poczułam taki uśmiech w sobie, że to takie cudne rozumieć innych i mieć wolność od ich złości i ocen. To wszystko trwało kilkanaście sekund, a mogło mi zatruć sympatyczny nastrój robienia zakupów. Jeśli chcemy być wolni od czyiś agresji trzeba umieć czytać te komunikaty nieagresywnie i wyciągać z nich sedno. Nie mówię tu o zatrzymywaniu się nad czyjąś arogancją i akceptacją jej, ale o poszukiwaniu ukrytych potrzeb ujawnianych niewprost. To bardzo ułatwi nam życie wspólne, szczególnie z naszymi bliskimi osobami.

Możesz zrobić sobie takie ćwiczenie : kiedy w ciągu tygodnia usłyszysz jakiś nieprzyjemny tekst do siebie w pracy lub w domu, zrób stop, zatrzymaj się i zastanów się o jakich swoich potrzebach nie wprost mówi ci dana osoba. Pamiętaj również, że nie ma czegoś takiego jak potrzeba ranienia kogoś, co najwyżej jest  złość, która mówi, że ktoś nieudolnie woła o zrozumienie lub wsparcie, lub uwagę. To mogą być jego rzeczywiste potrzeby ukrywane pod płaszczem bolesnych tekstów.

WARSZTATY DIALOGU

W ŻYCIU WAŻNE SĄ 3 RZECZY:

WYBÓR, SZANSA I ZMIANA. MUSISZ DOKONAĆ WYBORU, SKORZYSTAĆ Z SZANSY, JEŚLI CHCESZ COŚ W ŻYCIU ZMIENIĆ.

This site was designed with the
.com
website builder. Create your website today.
Start Now